„Jeden przykład fortuny z rodzimego kraju”

Kluska

Dziś lekcja prawdziwego wolnego rynku, a nie tego który Nam Balcerowicz zafundował. Taki, w którym klient weryfikuje, czy Nasza ciężka praca przyniesie owoc, czy też nie. Gdzie zamiast bandy urzędasów z tonami papierów i wymagań, (czytaj. kłodami rzucanymi pod nogi ), to jakość Naszej oferty decyduje o tym, czy Nasz biznes utrzyma się na rynku.

 

Będzie też o „SPRAWIEDLIWOŚCI” – bardzo ciekawy wątek w odniesieniu do ostatnich kontrowersji związanych z reformą sprawiedliwości, „pisałem” o tym już wcześniej Kto się boi zmian w sądownictwie.

Będzie też o Bogu – to ostrzeżeni dla tych przewrażliwionych, dla których Bóg nierozłącznie kojarzy się z nękaniem i wymuszaniem poczucia winy za to, że chcemy sobie pożyć jak normalni ludzie, a nie mnisi, z religią katolicką, ojcem Rydzykiem itd. Może takie świadectwa, jak to poniżej, pozwoli Wam zrozumieć istotę relacji z Bogiem i zaczniecie czytać Biblię by zrozumieć to do końca.

Skupmy się jednak teraz na materiale poniżej, czyli kilka słów od Romana Kluski, który mógłby stać się polskim Stevem Jobsem, tylko lepszym, gdyby nie postkomunistyczne realia w Polsce.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s